Trawnik po zimie
Zimę mamy już za sobą. Gdy się ociepla wielu z nas wchodzi do ogrodu po długiej zimowej przerwie w przekonaniu, iż rośliny były uśpione w zimowym śnie i nic w ogrodzie się nie działo. Tymczasem okazuje się, że trawnik po zimie nie wygląda już tak samo - uległ poważnym uszkodzeniom. Aby przywrócić jego zeszłoroczną świetność konieczne jest wykonanie szeregu prac pielęgnacyjnych.
![]() Gdzie się podziała zeszłoroczna zieleń? ![]() Zniszczenia spowodowane przez kreta ![]() Do wygrabienia trawnika najlepsze bedą miotłograbie - zwykłymi grabiami można uszkodzić darń ![]() Podczas wiosennego grabienia usuwa się spore ilości suchych źdźbeł trawy, zeszłorocznych liści i innych pozostałości ![]() Na małym trawniku aerację można wykonać nakłuwając darń widłami. Zobacz... ![]() Jednak znacznie mniej się napracujemy przeprowadzając te zabiegi aeratorem lub wertykulatorem. Zobacz... |
Przede wszystkim trawnik mógł ulec uszkodzeniom mrozowym. W czasie mrozów darń może być odrywana od podłoża. Woda, która się pod nią gromadzi na przemian zamarza i odmarza, podnosząc darń do góry. Powoduje to, że wiosną darń, która została oderwana od korzeni, najczęściej usycha. Kolejnym problemem jaki zaobserwujemy może okazać się pleśń śniegowa, która występuje najczęściej na trawnikach z przewagą życicy trwałej lub wiechliny łąkowej. Jej powstawaniu sprzyja długie utrzymywanie się grubej i zaskorupionej pokrywy śnieżnej. Objawem jest biała grzybnia wokół uszkodzonej powierzchni, widoczna w okresach wysokiej wilgotności. Szereg zniszczeń mogły spowodować również krety. Aktywność tych zwierząt wzrasta pod koniec jesieni (koniec października) kiedy to przygotowują się do przetrwania zimy. Ich aktywność ponownie wzrasta wiosną, kiedy to w żyznej i wilgotnej glebie pojawiają się liczne larwy i pędraki, będące przysmakiem kretów. Pojawienie się licznych kretowisk może być dla nas zatem niemiłym zaskoczeniem.
Podstawowym zabiegiem, jaki należy wykonać wiosną, jest wygrabienie trawnika i przeprowadzenie wertykulacji. Zabiegi te należy wykonać jeszcze zanim rozpocznie się okres wegetacji, z reguły pod koniec marca. Do grabienia najlepiej użyć grabki wachlarzowe (miotłograbie). Grabimy na krzyż, aby dokładnie wygrabić stare, suche źdźbła, które zostały po zimie i obumarłe resztki roślin, mogące być siedliskiem chorób i szkodników. Wertykulacja natomiast polega na pionowym nacinaniu darni, co ułatwia napowietrzenie trawnika. Zabieg ten przeprowadza się za pomocą wertykulatora, nacinarki do darni lub aeratora. Małe trawniki wystarczy ponakłuwać widłami.
Jeszcze zanim trawnik wygrabimy i napowietrzymy, może okazać się konieczne jego zwałowanie. Dotyczy to trawników u których darń została poodrywana od podłoża. Wałowanie wykonuje się przy pomocy walca ogrodowego. Wałowanie dociska darń do podłoża zapewniając jej dostęp do wody i zapobiega wypadaniu fragmentów trawnika.
Nieco później, gdy zauważymy już pierwsze symptomy wzrostu trawy, należy wykonać nawożenie. Szczególnie ważne jest w tym okresie dostarczenie trawnikowi odpowiedniej dawki azotu, czyli około 1,2 do 1,8 kg/m². Dzięki temu nawożeniu trawnik szybciej się zregeneruje i nabierze soczystych barw. Ważne jest jednak aby nawóz azotowy rozsypać na powierzchni trawnika równomiernie. Efekt nierównomiernego zastosowania nawozu będzie długo widoczny poprzez nierównomierne wybarwienie i nierównomierny wzrost trawy.
Poza nawożeniem azotowym, korzystne będzie też wysianie nawozu potasowego (1 kg 60% soli potasowej na 100m²) oraz nawozu fosforowego, jeżeli zapomnieliśmy o tym zabiegu jesienią. Jeżeli szukamy rozwiązania prostszego, można zastosować granulowany nawóz wieloskładnikowy do trawnika. Nawożenie trzeba będzie powtórzyć kilkakrotnie w ciągu sezonu. Jeżeli jesteśmy leniuchami, można zdecydować się na nawóz o spowolnionym działaniu, np. Osmocote. Granulki tego nawozu powlekane są specjalnym polimerem, dzięki któremu składniki odżywcze z nawozu są uwalniane do gleby bardzo wolno. Nawóz taki stosuje się tylko raz w sezonie, najlepiej tuż po rozpoczęciu okresu wegetacji. Zastosowanie takiego nawozu całkowicie eliminuje konieczność stosowania innych nawozów i dodatkowego nawożenia, jednak ze względu na wyższą cenę tego nawozu, jest to jednorazowo spory wydatek.
Jeżeli na trawniku pojawiły się mocno uszkodzone fragmenty może okazać się konieczny dosiew lub uzupełnienie tych fragmentów innymi fragmentami darni. Dosiew stosuje się głównie przy ubytkach na większej powierzchni. Glebę w tych miejscach należy powierzchniowo spulchnić i wysiać taka samą mieszankę (lub jak najbardziej podobną) trawy jaka była użyta do założenia trawnika. Wysiane nasiona przykrywamy cienką warstwą gleby lub piasku i podlewamy. Pierwsze koszenie dosianych fragmentów trawnika wykonuje się znacznie później niż pozostałej części murawy, tj. dopiero gdy trawy osiągną przynajmniej 10 cm wysokości.
Małe ubytki lepiej jest pokryć fragmentami darni pobranymi z innych miejsc na trawniku (np. obrzeży trawnika ukrytych pod krzewami). W tym celu w uszkodzonym fragmencie wykopujemy niewielkie zagłębienie i w to miejsce umieszczamy płat darni pobrany z innego miejsca. Następnie płat dociskamy grzbietem grabi lub dłońmi i podlewamy. Takie miejsce podlewamy regularnie aby nie przesychało i przy pierwszych koszeniach omijamy aby nie oderwać darni od podłoża (przycina się je wyłącznie nożycami).
Podejmując decyzję o naprawie trawnika, warto zwrócić uwagę na fakt, iż w przypadku gdy większość jego powierzchni ma ubytki i jest pokryta mchem lub chwastami, korzystniejsze może okazać się całkowite usunięcie darni i wysianie trawnika od nowa.
Opracowano na podstawie: C. Brickell, Wielka Encyklopedia Ogrodnictwa, MUZA SA, Warszawa 1994, s. 285 - 290; R. Dembek, Od spoczynku zimowego do pierwszego koszenia, Działkowiec, Nr 3/2004, s. 18 - 19.








