Porady ogrodnicze na zimę

Artykuł udostępniony przez

Widno, czy ciemno?


Zimozielona trzmielina japońska musi zimować w jasnym pomieszczeniu.


Datura (bieluń) nie ma zimą liści, więc nie potrzebuje światła.

Zimą często pytacie nas, w jaki sposób przechowywać rośliny pojemnikowe, które latem przebywają na dworze. Najwięcej pytań dotyczy światła potrzebnego roślinom w ich zimowych kwaterach. Zwłaszcza początkujący ogrodnicy nie wiedzą, które rośliny muszą mieć widno, a które mogą przetrwać zimę w ciemnościach.

Światła bezwzględnie potrzebują rośliny zimozielone, a więc te, które nie tracą liści. Należą do nich: wrażliwe na mróz gatunki bukszpanów, trzmielin, bambusów; laur, oleander, aukuba. W widnych pomieszczeniach możecie przechowywać także rośliny zrzucające liście, np. daturę, fuksję, ołownika, jeśli oczywiście macie tam dostatecznie dużo miejsca. Jeśli brakuje wam widnego kąta, możecie rośliny gubiące liście trzymać w ciemnościach.

Z ilością światła w pomieszczeniu wiąże się temperatura i ilość wody, jaką musicie dostarczyć w miesiącach zimowych.

Cieplej i nieco więcej wilgoci muszą mieć rośliny ustawione w pomieszczeniu jaśniejszym, natomiast chłodniej i mniej wilgoci (albo wcale) powinny mieć rośliny w pomieszczeniu ciemniejszym.

Przy podlewaniu pamiętajcie, że rośliny zimozielone powinny mieć lekko wilgotne podłoże, jednak należy je podlewać mniej niż w sezonie, bo teraz są w półśnie.

Nie popełnicie błędu, jeśli będziecie je podlewać umiarkowanie co 10 -14 dni. Natomiast rośliny zrzucające liście wystarczy podlać niedużą ilością wody mniej więcej co 3 tygodnie. Pytacie też, jaka powinna być temperatura w zimowej przechowalni. Trudno w warunkach domowych spełnić wymagania wszystkich roślin, bo jedne wolą mieć tylko kilka stopni powyżej zera, inne wolałyby około 10°C. Jeśli macie tylko jedno lokum, starajcie się utrzymać w nim temperaturę nie niższą niż 5°C i nie wyższą niż 12°C. Pamiętajcie o wietrzeniu od czasu do czasu, oczywiście w dni bezmroźne.

Źródło: Miesięcznik Twój Ogrodnik, Grudzień 2008 (nr 74).

Cebulowe na balkonie


Tulipany w doniczkach zabezpieczone przed mrozem.

Jeśli zagapiłeś się i nie posadziłeś do gruntu kupionych tulipanów, możesz to zrobić nawet w grudniu i umieścić je w doniczkach na balkonie. Zasada sadzenia jest podobna jak w gruncie. Kup w sklepie odpowiednie podłoże, daj na dno doniczek drenaż i posadź cebulki na głębokości równej mniej więcej 3-krotnej ich wysokości.

Doniczki wystaw na balkon, ale nie mogą stać po prostu na betonie czy płytkach, bo cebule zmarzną. Musisz im stworzyć warunki zbliżone do tych, jakie mają w gruncie. Najlepiej wstaw doniczki do skrzynki, może być ze styropianu, albo z plastiku lub z drewna. Powinna być co najmniej dwa razy wyższa od doniczek. Na dno skrzynki daj warstwę piasku, a przestrzenie między doniczkami wypełnij korą, albo podłożem kupionym w sklepie, które potem wykorzystasz do skrzynek balkonowych. Takie zabezpieczenie doniczek zapewni cebulkom niezbędną izolację i sprawi, że nie zaszkodzi im mróz i zimny wiatr.

Źródło: Miesięcznik Twój Ogrodnik, Grudzień 2008 (nr 74).

Strząsaj śnieg


Do strząsania śniegu najlepsza jest lekka miotła.

Nie odkładaj strząsania śniegu z drzew i krzewów iglastych na później. Podczas obfitych opadów powinieneś to robić nawet dwa razy dziennie. Szkodliwe dla roślin jest pozostawianie ciężkich czap, które szybko przymarzają do gałązek i potem trudno je usunąć.

Śnieg świeży można strząsnąć o wiele łatwiej. Najwygodniej jest to robić przy pomocy lekkiej miotełki z rafii, która nie uszkodzi gałązek. Pamiętajcie, że zimą gałązki iglaków są sztywne, często zmrożone i bardzo łatwo się łamią. Dlatego unikajcie strząsania śniegu przy pomocy kija, który nawet przy lekkim uderzeniu może przetrącić gałązkę.

Zmiatając śnieg z wyżej położonych gałęzi, nie zapominajcie o tych na dole, przysypanych i niewidocznych w tym momencie. Są narażone na przydeptanie, a tym samym na złamanie. O ile to możliwe, wyciągnijcie je na powierzchnię.

Źródło: Miesięcznik Twój Ogrodnik, Styczeń 2009 (nr 75).

W kuchni za ciepło


W kuchni jest za ciepło dla czosnku.

Warto sadzić dużo czosnku, aby wystarczyło go nie tylko do spożycia, ale także do posadzenia w różnych miejscach ogrodu, by chronił nasze uprawy przed szkodnikami. Zapachu czosnku nie lubią ślimaki, więc dobrze jest posadzić wiosną ząbki czosnku obok roślin, które są przysmakiem ślimaków, m.in. obok płomyków szydlastych, host. Czosnek odstrasza także karczowniki.

Aby mieć pożytek z zebranego czosnku trzeba go odpowiednio przechowywać. Kuchnia nie jest dobrym miejscem, bo jest tu za ciepło. Miejsce, w którym czosnek zachowa jędrność i pełnię wartości, musi być ciemne, chłodne, suche. Najlepsza temperatura to 0°C.W takich warunkach czosnek w dobrym stanie wytrzyma około pół roku, a więc tyle czasu, ile na ogół upływa od jesiennego zbioru do wiosennego sadzenia.

Osoby, które używają czosnek każdego dnia, mogą mieć w kuchni 2-3 główki, ale zamknięte w szczelnym pojemniku, aby nie wysychały. Większy zapas należy trzymać w zimnej piwnicy

Źródło: Miesięcznik Twój Ogrodnik, Grudzień 2009 (nr 86).

Lucyna Grabowska